 |  |
INTERIA.PL - Waluty
1 - Złoty podatny na nastroje globalnych inwestorów 2 - Niemcy rosną wolniej, inwestorzy kupują złoto i jeny 3 - Dalszy ciąg wyprzedaży ryzykownych aktywów 4 - Nowe 15-letnie minima w notowaniach USD/JPY 5 - Jen najsilniejszy od 15 lat, frank w historii 6 - Euro traci na skutek obaw 7 - Zdecydowana wyprzedaż złotego 8 - Giełdy w dół, znów spadają obligacje PIIGS 9 - Akcje znów w niełasce, pożądane dolary, jeny i złoto 10 - Możliwe pogorszenie nastrojów na rynkach 11 - Wtorek słaby dla rynków 12 - Presja w notowaniach euro względem dolara 13 - Niepokój nie sprzyja giełdom 14 - Ceny polskich obligacji będą się wahać, złoty powinien się umacniać 15 - Realizacja zysków 16 - Zdecydowane pogorszenie nastrojów na rynku 17 - Euro wchodzi w korektę 18 - Wyraźna przecena euro 19 - Rynek powraca po przerwie 20 - Sierpień pod znakiem konsolidacji na rynku złotego
W czasie środowej sesji złoty będzie podatny na nastroje inwestorów globalnych i poziom apetytu na ryzyko. W centrum uwagi rynku znajdą się dane o produkcji przemysłowej z Niemiec. Analitycy spodziewają się natomiast pomyślnych wyników aukcji oferowanych przez MF obligacji i wzrostu cen na krajowym rynku papierów dłużnych.
Realizacja zysków na amerykańskim rynku nie przybrała we wtorek drastycznych rozmiarów. Dzisiaj poznamy m.in. Beżową Księgę o stanie gospodarki USA, natomiast przed rozpoczęciem sesji w Europie inwestorzy wzięli pod lupę dane z Niemiec.
Środę zaczynamy w mieszanych nastrojach. To za sprawą wtorku, który okazał się być bardzo słabym dniem dla rynku. Główna para walutowa traciła przez cały dzień, przebijając swoje istotne wsparcie na poziomie 1,2750. Widać było konsekwencję podaży, która sprowadziła kurs do kilkudniowego minimum na poziomie 1,2660.
Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od niewielkiego osłabienia. Kurs EUR/PLN wzrósł w okolice wczorajszych szczytów, usytuowanych na poziomie 3,9500. Wczoraj jego wahania mieściły się w przedziale 3,9300-3,9500. Polskiej walucie obecnie szkodzi pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych rynkach na fali obaw o kondycję europejskiego sektora finansowego. Należy jednak zauważyć, że reakcje kursu EUR/PLN na tego typu zmiany sytuacji rynkowej wciąż nie są zbyt duże.
Pomimo braku publikacji istotnych danych makroekonomicznych na rynku walutowym nie można mówić o marazmie. Notowania na parze USDJPY odnotowały nowe 15-letnie minimum, zaś w przypadku EURCHF jest to nowe historyczne minimum.
Dość niespodziewanie, wczorajszy dzień zakończył się spadkami eurodolara. Do najniższego poziomu od 15 lat spadł też rynek USD/JPY. Funt tracił do dolara amerykańskiego, jednak umocnił się względem australijskiego i kanadyjskiego.
Złoty we wtorek, na fali pogorszenia nastrojów na rynkach finansowych oraz wyprzedaży EUR/USD, stracił po 5 gr do dolara i szwajcarskiego franka oraz osłabił się o 1,3 gr do euro. We wtorek nieoczekiwanie wróciły obawy o stabilność europejskiego sektora bankowego.
Seria wzrostów na GPW została przerwana, choć WIG20 należał do najwolniej spadających indeksów na kontynencie. Inwestorzy sprzedawali akcje zaniepokojeni spadkiem cen obligacji rządowych.
Przyczyn dzisiejszego nieoczekiwanego pogorszenia się nastrojów na europejskich giełdach można upatrywać w informacji o konieczności podniesienia kapitałów europejskich banków, w związku z wprowadzeniem nowych regulacji dla instytucji finansowych, ostrzeżeniu chińskich władz, że produkcja przemysłowa w drugim półroczu będzie rosła znacznie mniej dynamicznie niż w pierwszym, spadku zamówień w niemieckim przemyśle sięgającym 2,2 proc., podczas gdy spodziewano się ich wzrostu o 0,6 proc. i wreszcie w naturalnej, po kilku sesjach wzrostów, korekcie spadkowej.
Ekonomiści oceniają, że w nadchodzących dniach możliwe jest pogorszenie nastrojów globalnych i spadek wartości złotego. Jeżeli przełamany zostanie poziom 3,9850 wobec euro, złoty może osłabić się do 4,03/EUR, a następnie do 4,12/EUR.
Drugi dzień tygodnia okazał się być słabym dla waluty eurolandu. Już w nocy kurs spadł o ponad 0,6% po doniesieniach z USA, w których głos zabrał Barack Obama. Prezydent USA zapowiedział wprowadzenie kolejnego pakietu stymulującego amerykańską gospodarkę, tym razem w kwocie 50 mld dolarów.
W trakcie dzisiejszej sesji europejskiej w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy kontynuację nocnej zniżki. Wartość euro względem dolara odnotowała swoje minimum nieco ponad poziomem 1,2730.
Wczorajszy dzień na światowych rynkach finansowych przebiegał w spokojnych nastrojach ze względu na nieobecność inwestorów z USA.
Zmienność na rynkach bazowych może przełożyć się na wahania cen polskich obligacji. Inwestorzy czekają na wyniki środowej aukcji. Wsparciem dla obligacji we wtorek będzie spodziewana aprecjacja złotego. Możliwe jest jednak przejściowe osłabienie kursu polskiej waluty.
Wtorkowy poranek upływa pod znakiem osłabienia złotego, w reakcji na pogorszenie nastrojów na rynkach finansowych oraz spadek kursu EUR/USD. O godzinie 9:54 kurs USD/PLN testował poziom 3,0826 zł, rosnąc o 3,4 gr w stosunku do wczorajszego zamknięcia. Kurs EUR/PLN, po wzroście o 1,8 gr, testował poziom 3,9451 zł.
Złoty rozpoczął dzisiejszą sesję od lekkiego osłabienia względem euro. Kurs EUR/PLN zwyżkował rano w okolice 3,9450. Silniejszy ruch w górę mogliśmy natomiast obserwować w notowaniach USD/PLN - od wczoraj kurs wzrósł o ponad 4 grosze, dochodząc na początku sesji w okolice 3,0800. Odbicie w górę obserwujemy także w notowaniach euro względem forinta oraz korony czeskiej.
Wczorajsza sesja zapowiadała się bardzo spokojnie ze względu na brak istotnych publikacji makro. Główna para walutowa zanotowała jednak po południu większy spadek, ponieważ prezydent USA zapowiedział kolejny program wspierania odrodzenia gospodarczego w Stanach Zjednoczonych.
Sesja azjatycka nie rozczarowała. Choć RBA i BoJ nie zmieniły parametrów polityki monetarnej, na rynku widać już ożywienie, zwłaszcza na parach walutowych z euro. Kalendarz na wtorek jest praktycznie pusty, więc wydarzeniem będzie powrót na rynek Amerykanów po długim weekendzie.
Pierwszy dzień tygodnia, jest już za nami. W USA miało miejsce wczoraj święto pracy, a rynki były nieczynne. Tym samym, cały rynek walutowy nie podejmował ważnych decyzji, co objawiało się marazmem.
Przez większość sierpnia wartość złotego względem euro podlegała konsolidacji w przedziale 3,9600 - 4,0250. W połowie miesiąca miało jednak miejsce chwilowe wybicie dołem z tego kanału, które doprowadziło kurs EUR/PLN w okolice 3,9220.
|
|
|